Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
218 postów 574 komentarze

Boska Wola

Boska Wola - konie achałtekińskie, historia, cywilizacja, społeczeństwo

Fikcje i prawdy albo nędza manicheizmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kultura wymaga przestrzegania pewnych "koniecznych fikcji". No chociażby takich, jak "wolność woli" (bez której niemożliwa byłaby odpowiedzialność karna - o czym już kiedyś pisałem). Czy "powszechna znajomość prawa".

Można domniemywać, że tego rodzaju "konieczne fikcje", "byty umowne" są czymś względnie relatywnym kulturowo (aczkolwiek nie spotkałem się z przypadkiem takiej kultury, w której władza powstrzymałaby się przed ukaraniem przestępcy tylko dlatego, że powołał się on na nieznajomość wydawanych przez nią praw - zaś eksperyment z odstąpieniem od fikcji "wolnej woli" i uznaniem przestępstwa za produkt "społecznej opresji" jest na tyle świeży, że trudno o nim coś powiedzieć, w każdym razie - coś pozytywnego...).

 
Skąd się takie "fikcje" biorą..?
 
Jak dla mnie ich istnienie jest pewnym ważnym tropem wskazującym na istnienie pewnej fundamentalnej ciągłości pomiędzy "naturą" a "kulturą". Wiemy przecież bardzo dobrze, że najpierw istniało społeczeństwo - a dopiero długo, długo potem, pojawiła się jakaś próba refleksji o tym, dlaczego ludzie łączą się w grupy, co te grupy spaja i dlaczego działają one tak, a nie inaczej. Najpierw istniało prawo - a dopiero długo, długo potem: nauka o prawodawstwie (przy czym, zresztą, i jedna i druga z tych refleksji nie zawsze i nie przez każdego będzie za "naukę" uznawana - chociażby dlatego, że brak im typowej dla przyrodoznawstwa ścisłości, mnóstwo jest za to ideologii...).
 
Tak samo jak nauka (a nawet "nauka"...) wyłania się stopniowo z pewnej praktyki - tak i kultura wyłania się z natury. Nie istnieje tu jakiś ostry, manichejski podział, przeciwieństwo! To, że ludzie żyją ze sobą w społeczności jest fenomenem NATURALNYM. Tak samo jak to, że uznają własność, władzę, prawo i jakieś restrykcje tyczące się życia seksualnego.
 
Gdy mój ulubiony libertarian, kolega GPS powołuje się na przykład małżeństwa jako dowód na to, że kultura może przezwyciężyć naturę (bo jego zdaniem"stanem naturalnym" był ciągły gwałt zbiorowy...), a tym samym - możliwe jest społeczeństwo bez "terytorialnego monopolu na przemoc" - to oczywiście bredzi, bo czegoś takiego NIGDY nie było. To znaczy - nigdy nie było żadnego "stanu totalnej płciowej anarchii", czy też "stanu zbiorowego gwałtu".
 
 
Przecież ŻADNA ze znanych nam społeczności uznawanych za prymitywne tak się NIE zachowuje..! Nie zachowuje się też tak ŻADEN gatunek znanego nam zwierzęcia (jakkolwiek, zachowanie się takich np. bonobo jest rzeczywiście - nader swobodne: zdaje się jednak, że to raczej samiczki przewodzą tam w promiskuityzmie, czyż nie..?). Skąd w ogóle taki pomysł..?
 
 
Oczywiście - koledze GPS ten pomysł był potrzebny właśnie po to, by "udowodnić" możliwość "przezwyciężenia natury", a tym samym - możliwość przezwyciężenia takich słabości jak żądza władzy, chętka na życie na cudzy koszt (i tu od razu odpowiadam jednemu z popleczników kolegi GPS na "Neonie24": NIE - z faktu, że ludzie LUBIĄ żyć na cudzy koszt - NIE WYNIKA, iż NIE LUBIĄ, gdy ktoś żyje na ICH koszt! To jest może nielogiczne - ale czy ktokolwiek UDOWODNIŁ, że człowiek jest istotą logiczną..? W rzeczywistości nadzieja na to, że uda się obłowić cudzym kosztem jest znacznie większa niż obawa przed tym, że kto inny popasożytuje na nas. Można sobie ten femonen badać, choćby ankietowo, ponieważ tak się składa, że on po prostu - rzeczywiście ISTNIEJE - a jego praktyczne skutki odczuwamy na co dzień...). Słabości, których skutkiem jest istnienie "terytorialnego monopolu na przemoc".
 
 
Natura może się manifestować na więcej niż jeden sposobów. Widzimy to po wielkiej mnogości kultur różniących się rytuałami, szczegółami pewnych instytucji społecznych, a nade wszystko - tym, w jaki sposób tłumaczą same siebie. Czy którakolwiek z tych kultur "przezwycięża" naturę - czy tylko: dorabia sobie jakąś ideologię do stanu, na który tak naprawdę kultura ma wpływ nader nikły..?
 
To, że musimy sobie TŁUMACZYĆ istnienie odpowiedzialności prawnej fikcją "wolnej woli", czy fikcją "powszechnej znajomości prawa" to wreszcie, że niektórzy próbują tłumaczyć sobie istnienie społeczeństwa np. fikcją "umowy społecznej" (acz moim zdaniem, takie tłumaczenie nie ma krzty sensu - tamte dwie fikcje są rzeczywiście potrzebne, podczas gdy ta jest ewidentnie szkodliwa..!) - to tylko dowody na to, że ani fenomen odpowiedzialności prawnej, ani fenomen życia społecznego, to nie są zjawiska "kulturowe" (gdyby takie były, to pewnie istniałaby tu jakaś zgodność między tłumaczeniem, a tłumaczonym, czyli - nie byłoby fikcji, a jakaś prawda...), tylko naturalne, zwierzęce, istniejące na długo przed pojawieniem się rozumu, artykułowanego języka, a tym bardziej - jakiejkolwiek nauki...
 
Próba zanegowania indywidualnej odpowiedzialności za popełnione czyny, realizowana obecnie na szeroką skalę w tzw. "cywilizacji zachodniej" - to jest właśnie bunt przeciw naturze. Próba zmiany tego, co zwierzęce i naturalne na to, co ideologiczne, językowe, kulturalne.
 
Takimi "buntami przeciw naturze" były też próby zniesienia własności prywatnej, próby zniesienia restrykcji w życiu seksualnym, czy też właśnie - owego "terytorialnego monopolu na przemoc". Jak do tej pory jeszcze się nikomu taki "bunt przeciw naturze" nie udał. Jak to mawiają: "ciągnie wilka do lasu"...

KOMENTARZE

  • @Boska Wola
    Myślę , ze niektórzy mylą zachowania dominacyjne zwierząt z nieustającą orgią. Co gorsza mylą dominację z rzekomym homoseksualizmem ( nazwa nielogiczna ale tak jest to nazywane) zwierzęcym. To, że pawiany imitują ruchy kopulacyjne wobec osobników własnej płci oznacza tylko, że tak manifestują swoją przewagę. Krowy wskakujące na koleżanki na pastwisku nie są lesbijkami lecz manifestują gotowość do pokrycia. Cała strategia rozrodu zwierząt na wolności, samiec alfa, rywalizacja o pozycję w stadzie pokazują, że seks jest reglamentowany w stadzie zwierzęcym też i że tej reglamentacji nie wymyślił bynajmniej KK.
  • @Iza 09:27:09
    Kwestia homoseksualizmu czy "homoseksualizmu" jest mało istotna i chętnie się zgodzę, że to taki "wypadek przy pracy" - ot, mechanizm który jest z natury niezwykle skomplikowany i subtelny, w pewnym procencie przypadków zawodzi. I nie jest to niczyja "wina", tylko tak po prostu wynika ze stochastycznej natury tych skomplikowanych i subtelnych sprzężeń, których skutkiem może być szczęśliwe pożycie...

    Jak dla mnie ważne jest to przede wszystkim, że NIE MOŻNA "kultury" utożsamiać z "restrykcją", a "natury" z "popędami". Bo gdyby tak zrobić, to nie ma wyjścia: naszego Gelszacha, który ze swoimi trzema żonami żyje bardzo porządnie, uporządkowanie i umiarkowanie, należy uznać za "bardziej kulturalnego" niż niejednego ludzkiego playboya...

OSTATNIE POSTY

więcej
  • KLUB DYLETANTÓW

    Pochwała wojny domowej

    Zostałem właśnie na moim ulubionym forum historycznym zaliczony do debili lub prowokatorów. Poszło o to, że wobec widocznej niemożności przekonania którejkolwiek ze stron, zaproponowałem użycie argumentu rozstrzygającego - przemocy. czytaj więcej

  • KLUB DYLETANTÓW

    Bóg, człowiek, wartości

    Ulubioną rozrywką Majów był rodzaj gry w piłkę. Na najwyższym poziomie, mecz kończył się złożeniem jednej z drużyn w ofierze. Dawniej sądzono, że taki los spotykał przegranych. Nowsze badania sugerują, że ginęli... zwycięzcy! czytaj więcej

  • KLUB DYLETANTÓW

    O państwie i takich tam - w punktach

    Pisałem o tym wszystkim wiele razy i - na tyle, na ile rzecz jest w ogóle do ogarnięcia w chaosie mojego bloga głównego - spróbuję podać odnośniki. Rzecz wciąż wydaje się jednak aktualna, spróbuję zwięźle zebrać to razem do kupy. W punktach. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 225 komentarze: 8363
  • posty: 368 komentarze: 12546
  • posty: 267 komentarze: 9390
  • Iza
    posty: 355 komentarze: 3547